Nasz serwis używa plików cookies do prawidłowego działania witryn Grupy LOTOS S.A. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Zobacz Polityka prywatności, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak można zarządzać plikami cookies za pośrednictwem przeglądarki internetowej.
Close

logo

Widoczny z daleka płomień na rafineryjnych pochodniach, który był tak charakterystyczny dla krajobrazu Gdańska, pojawia się teraz bardzo rzadko. Gaz w nich spalany zasila rafineryjne piece. Oznacza to spore oszczędności i korzyści dla środowiska: zmniejszenie emisji do atmosfery i ograniczenie hałasu.

Działalność rafineryjna

Widoczny z daleka płomień na rafineryjnych pochodniach, który był tak charakterystyczny dla krajobrazu Gdańska, pojawia się teraz bardzo rzadko. Gaz w nich spalany zasila rafineryjne piece. Oznacza to spore oszczędności i korzyści dla środowiska: zmniejszenie emisji do atmosfery i ograniczenie hałasu.

- Gazy zrzutowe, dotychczas spalane bezproduktywnie na pochodni, jak w większości rafinerii na świecie, są teraz kierowane do rafineryjnej sieci gazu opałowego. Pochodnie są jednak niezbędnym wyposażeniem każdej rafinerii, będąc elementem systemu bezpieczeństwa procesowego i muszą być w ciągłej gotowości – komentuje Marek Sokołowski, wiceprezes Grupy LOTOS S.A., dyrektor ds. produkcji i rozwoju.

To zasługa uruchomionej niedawno inwestycji Grupy LOTOS: instalacji odzysku gazów zrzutowych. Większy płomień na pochodniach pojawia się tylko wtedy, gdy następuje awaryjny zrzut gazów, co w dobrze pracującej rafinerii nie zdarza się często.

System zrzutów to wentyl bezpieczeństwa rafinerii, chroniący przed zbyt wysokim ciśnieniem w instalacjach, którego pochodnia jest końcowym elementem. Instalacja odzysku gazów zrzutowych związana jest z systemem gazów niezasiarczonych prowadzącym do jednej z pochodni, przez którą przechodziło ok. 90 proc. wszystkich gazów zrzutowych – średnio ok. 30 tys. m3 na dobę. Teraz ten gaz zasila rafineryjne piece.
Budowa instalacji ruszyła jesienią 2012 roku. Dostawcą technologii i kluczowych urządzeń była firma John Zink. Wykonawcą zabudowy urządzeń i połączenia z rafinerią był LOTOS Serwis.

Sercem instalacji są dwa kompresory, o wydajności 2 tys. m3 na godzinę każdy, z których jeden pracuje bez przerwy, a drugi tylko wtedy, gdy ilość gazów zrzucanych do sieci przekroczy te 2 tys. m3. Dopiero gdy ilość zrzucanych gazów przekroczy wydajność obu kompresorów, czyli 4 tys. m3, następuje zrzut gazów do pochodni i pojawia się płomień.

4 tyś. m3 na godzinę zawróconych gazów to dużo. Cała rafineria zużywa w tym czasie ok. 36 tys. m3. Dodatkowe oszczędności to zmniejszenie opłat środowiskowych i ograniczenie zużycia pary używanej do bezdymnego spalania na pochodniach.

Biuro Komunikacji, Grupa LOTOS S.A., ul. Elbląska 135, 80-718 Gdańsk, tel.58 308 87 31, 58 308 83 88, 58 308 83 55, e-mail: media@grupalotos.pl